Pokazywanie postów oznaczonych etykietą napoje. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą napoje. Pokaż wszystkie posty

25 listopada 2015

Mleczny koktajl z bananem i masłem orzechowym

 
Wczoraj w tym samym czasie wysłaliśmy do siebie wymiennie, nie wiedząc o tym,
mms-a z wielkim księżycem na tle wieczornego nieba.
Fajnie jest wiedzieć że jest ktoś kto myśli i czuje podobnie jak ty.
 
* * *
 
Podarowana w ubiegłym roku pod choinkę świnka skarbonka spełniała swóją funkcję w tym roku, aż nadto, objadając się nie tylko złotówkami, ale i nierzadko banknotami. Czasem odnosiłam wrażenie, że przekarmialiśmy ją aż za bardzo, ale ona dzielnie znosiła wszystkie podawane jej posiłki.
Dzięki jej apetytowi dokonalismy w ciągu roku kilku całkiem fajnych zakupów, a jednym z ostatnich był długo wyczekiwany blender kielichowy.
Teraz robimy codziennie kotajle owocowo warzywne, miksując warzywa i owoce, którym zwykły blender o niższej pomocy po prostu nie dał by rady.
 
Będę sukcesywnie zamieszczać przepisy na wszystkie wypróbowane przez nas koktajle.
Ten prezentowany poniżej spokojnie możecie zrobić zwykłym blenderem.
To koktajl dla wielbicieli masła orzechowego.
Wcale nie uważam że jest za słodki.
Wszystko jest kwestią proporcji.
 

Składniki:
- ok. 2 szklanki mleka,
- 1 spory, dojrzały banan,
- 2 spore łyżki masła orzechowego.

Wszystkie składniki wymieszajcie w blenderze. Jesli jest za słodko zwiększcie ilość mleka i ograniczcie porcje banana. Koktajl jest bardzo sycący i uzależniający. Chociaż nie wszystkich uzależnia. U nas w domu ma swoich zagorzałych zwolenników (ja) i sceptyków (Tomek), któremu po prostu nie podchodzi smak masła orzechowego. Mogę to zrozumieć, bo ja też nie lubię go we wszystkim.

Wiem, że to zabrzmi dziwnie, ale spróbujcie dosypać do swojej porcji zrobionego już koktajlu szczyptę morskiej soli.
Enjoy! 



Smacznego!

11 maja 2015

Incredible Hulk chętnie by to wypił - smoothie ze szpinakiem, kiwi i ananasem




Odkąd zrobiłam słodkie, zielone babeczki na bazie szpinaku, sięgam po niego coraz częściej, nie tylko do makaronu z serem pleśniowym i wytrawnych tart. Szpinak niezwykle dobrze smakuje w koktajlach i smoothie nadając im intensywnie zielonego koloru, a jego smak jest prawie wcale niewyczuwalny.

Kiedy byłam mała za ciągiem naszych kuchennych szafek stała sokowirówka, którą odpalaliśmy od wielkiego dzwonu. Już samo złożenie tego urządzenia, które wyglądem przypominało mały kombajn nastręczało sporo trudności. Dźwięki jakie wydawała przy wciśnięciu w nią jabłka lub marchewki przyprawiały o drżenie ścian. Tylko czekaliśmy kiedy sąsiedzi zaczną stukać miotłą w kaloryfer (mieszkaliśmy w bloku), żeby uciszyć dochodzące z naszego mieszkania hałasy. Szczerze nie znosiłam tych soków, które rozwarstwiając się wyglądały wyjątkowo nieapetycznie. Z kilograma owoców powstawało marnych kilka szklanek soku, które trzeba było wypić z uśmiechem. Zachwalaliśmy każdy z coraz to gorszych smaków (nikt nie miał ochoty na sok z buraka), bo przecież "wreszcie odpaliliśmy sokowirówkę". Umycie sokowirówki i posprzątanie kuchni było zadaniem którego nikt nie chciał się podjąć. Gdy to już nastąpiło, schowana za kuchennymi szafkami czekała następne pół roku na ponowne uruchomienie.



Ale faktem jest, że kiedyś mieliśmy do dyspozycji tylko i wyłącznie jabłka, marchewkę i buraki. O kiwi, awokado, świeżym ananasie mogliśmy tylko pomarzyć. Teraz gdy mamy pod ręką tyle dobrego, możemy te smaki dowolnie miksować. Łączyć w jednej szklance całe dobro naszych ulubionych owoców i warzyw. Pomagają nam w tym specjalne urządzenia, w niczym nie przypominające starych sokowirówek. Jednak nawet dobry, podręczny blender da sobie radę z miękkimi składnikami.

Przepis na orzeźwiające smoothie ze szpinakiem, kiwi i ananasem:
(składniki na dwie porcje)
- dwie spore garście umytego, świeżego szpinaku,
- 3 dojrzałe kiwi obrane i pokrojone w kawałki,
- ok. półtora szklanki świeżego ananasa pokrojonego w drobniejszą kostkę lub ok. 8 plastrów ananasa z puszki (oczywiście ideałem jest świeży, ale jeśli nie macie czasu lub świeżego ananasa pod ręką, ten z puszki równie dobrze się nada).

Przygotowanie:
Wszystkie składniki miksujemy dokładnie do uzyskania konsystencji gęstego soku.
Mój blender całkowicie sobie z tym poradził.

Smoothie wyjdzie dość gęste - możemy uzupełnić je lekko gazowaną wodą mineralną.
Pyszne i orzeźwiające!





Smacznego!


15 marca 2015

Smoothie z truskawkami, bananem i sokiem z pomarańczy



Spakowałam już wszystkie ciepłe kurtki i swetry do pudeł. Nie ma odwrotu. Nie chcę już zimy. Mam ochotę pomalować paznokcie na kolory tęczy i założyć sandały. Chciałabym żeby przypiekło mnie pierwsze prawdziwe wiosenne słońce, Chciałabym na szeroko otworzyć wszystkie okna i wpuścić trochę wiosennego powietrza. Ukradkiem patrzymy w niebo. "Jakoś tak przejaśnia się... Zobacz spoza tych chmur jakby przebijało słońce..." Akurat. Chmury są ołowiane, a słońce to i owszem jest, ale chyba w Australii. Rodzą się pomysły typu: A może pojedziemy do Palmiarni? I chyba pojedziemy. Niech wreszcie zrobi się ciepło. Brakuje mi kolorów i zieleni i tego przejrzystego nieba i tego powietrza, które przenosi dźwięki inaczej niż to zimowe. Brakuje mi zapachu wiosny. Tej wiosny, która nie chce nadejść i trwa w jakimś takim szarym zawieszeniu. Nawet nie brakuje mi tak bardzo wyższej temperatury, ale już bardzo mocno brakuje mi błękitnego nieba. Mam dość tej szarości....

Wprowadzam więc powoli wiosenne kolory do kuchni. Powolutku, pomalutku, w oczekiwaniu na pierwsze truskaweczki, szparagi, sałatę. Wykorzystuję mrożonki i wszystkie te warzywa i owoce do których w tej chwili mamy dostęp przez cały rok.
Polecam na drugie śniadanie, pyszne owocowe smoothie. Miksujcie warzywa z owocami, szukajcie dobrych połączeń smakowych np. buraka, malin i soku pomarańczowego. To idealna bomba witaminowa w oczekiwaniu na prawdziwą wiosnę.



Do przygotowania tego smoothie potrzebne będą:
- około 2 szklanki rozmrożonych truskawek,
- 1 duży banan,
- sok wyciśnięty z dwóch pomarańczy.

Pić od razu po przygotowaniu.


Smacznego!

03 września 2014

Mrożony koktajl kawowo-bananowy


Did I mention? Uwielbiam polską pogodę! Wczoraj wełniane skarpety i włączony kaloryfer, a dziś mrożona kawa i leżak..! A wszystko z racji tego, że stuknęło mi 150 osób na Facebooku, które zapewne zaczynają dzień od przeczytania mojego bloga ;) Postanowiłam opić to zacnym toastem w postaci koktajlu kawowo-bananowego z dodatkiem brązowego cukru muscovado. A cukier muscovado to tylko przez wczorajszy komplement, całkiem nieuświadomiony i nieprawdziwy, ale J a k ż e  P r z y j e m n y dla uszu choć na chwilę.

Nieprawdziwy komplement brzmiał mniej więcej tak:
T. spoglądając na siebie krytycznym okiem:
- Jak patrzę tak na siebie to wydaje mi się że jestem szczupły...
- Ale jak patrzę tak na nasze zdjęcia razem to wyglądam jak byk!!
Po chwili refleksyjnego namysłu: Eeeee, ale to by znaczyło, że ty jesteś szczupła??!

Także wybaczcie mi banana i cukier, który pewnie powinnam zastąpić avokado i stewią, a najlepiej to pewnie samym ogórkiem, ale 150 osób do czegoś zobowiązuje. Połowy z Was zupełnie nie znam, z czego drugą połowę widziałam pewnie ostatnio dość dawno temu, ale z jakiegoś powodu Wy, czyli 150 osób kliknęło w Lubię to i uczyniło mi ten zaszczyt, że chce czasami wpaść i poczytać, a czasem nawet poeksperymentować w kuchni korzystając z mojego bloga :)
Wydaje mi się że 150 osób lubiło już mój blog jakieś dwa tygodnie temu, ale zapewne pod wpływem jakiegoś wyjątkowo niefortunnego przepisu lub pod wpływem mojego melancholijnego smęcenia, osoba ta wypisała się mając po prostu zwyczajnie dość :)

31 grudnia 2012

Dlaczego lubię Sylwestra?



Lubię Sylwestra.
Za każdym razem spędzamy go inaczej.
Z innymi ludźmi, w innym miejscu.
Zawsze jest wyjątkowo.
Lubię mieć poczucie, że nasze życie wyznacza rytm pór roku i dwunastu miesięcy, które kończą pewien etap w naszym życiu. Pod tym względem sylwester ma w sobie coś mistycznego. Tysiące ludzi, którzy padają sobie w ramiona i patrzą w niebo na sztuczne ognie, które przez tą jedną wyjątkowa chwilę stają się przepustką i bramą do lepszego nowego życia w nowym roku.
Dlaczego mam się tym nie cieszyć?